Piotr Krysiak jest autorem bestsellerowej książki Dziewczyny z Dubaju. Niedawno wydał kontynuację - o męskich escortach. W wywiadzie rozmawiamy z nim o kulisach powstania reportażu Chłopaki z Dubaju, hipokryzji polityków tępiących osoby LGBT, a także o pewnym znanym biznesmenie, który w jednym z rozdziałów jest opisany jako „Zbigniew S.”
Dubaj – największe miasto w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – to nie tylko wysokie temperatury, bezobsługowe metro, ośrodek narciarski ze stokiem – Sky Dubai, ogromne centrum handlowe Dubai Mall czy najwyższy budynek na świecie, czyli Burj Khalifa. Wszechobecny luksus widoczny jest również na drogach, po których codziennie przemieszczają się samochody takich marek jak Ferrari, Lamborghini, Bentley czy Aston Martin. Co ciekawe, niektóre okazy można sprowadzić do Polski po okazyjnej cenie. Kiedy najlepiej sprowadzić samochód z Dubaju? Coraz więcej osób z Polski decyduje się na import samochodów z Dubaju. Nic dziwnego – oprócz tego, że są one tańsze niż w polskich salonach (nawet doliczając dodatkowe opłaty), to nie wymagają dużych modyfikacji, ponieważ są przystosowane do europejskich standardów. Miesiącem, w którym warto rozejrzeć się za samochodem na terenie Dubaju, jest styczeń. W jego trakcie na terenie miasta organizowany jest Dubajski Festiwal Zakupów (Dubai Shopping Festival), w czasie którego dubajskie sklepy oraz centra handlowe oferują swoje produkty w promocyjnych cenach. Do tego grona dołączają także salony samochodowe ze swoimi atrakcyjnymi zniżkami na wiele modeli ekskluzywnych pojazdów. Należy jednak pamiętać, że oprócz podstawowej kwoty za samochód, przy imporcie pojazdu z Dubaju trzeba doliczyć cło (10% od wartości samochodu), akcyzę oraz podatek VAT, który wynosi 23%. Do tego dochodzi koszt transportu, który ustalany jest z firmą zajmującą się na co dzień importem samochodów zza granicy – wylicza właściciel Car Planet. Sumując wszystkie wydatki, wciąż w kieszeni zostaje nawet kilkadziesiąt tysięcy zł. Warto jednak zawczasu sprawdzić wartość auta na polskim rynku, ponieważ nie każdy model może przynieść oszczędności. Co należy wiedzieć o formalnościach przy okazji importu samochodu z Dubaju? Przede wszystkim należy mieć fakturę zakupu, która jest potwierdzeniem prawa własności do samochodu. Należy również złożyć wniosek o wydanie niebieskich tablic eksportowych oraz dokumentu „certificate of export”, który jest niezbędny do zarejestrowania pojazdu i przeprowadzenia odprawy celnej w Polsce. Warto przy okazji skopiować i przetłumaczyć w polskiej ambasadzie kartę rejestracyjną pojazdu, którą przy załatwianiu powyższych dokumentów w Dubaju należy zwrócić. Wszelkie formalności celne załatwiają firmy, które specjalizują się w sprowadzaniu samochodów zza granicy. Warto także wiedzieć o pewnych drobnych modyfikacjach, które być może należy dokonać po zakupie samochodu Dubaju. Zanim to jednak nastąpi należy upewnić się, czy pojazd posiada świadectwo homologacji, które jest niezbędne do poruszania się na terenie Unii Europejskiej. Wracając do aspektów technicznych – trzeba zainwestować w montaż świateł tylnych przeciwmgielnych, zmianę kierunkowskazów na pomarańczowe (jeżeli w kupowanym samochodzie są czerwone) oraz zmianę termostatu, który trzyma niższą temperaturę silnika ze względu na wysokie temperatury w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Materiał Partnera
Aktualny czas w Dubaju: Data: Strefa czasowa: UTC/GMT +4 godziny. Różnica czasu z Polską: 2 godziny. Czas letni: nie ma. Czas zimowy: nie ma. Szybkość, w jaki miasto Dubaj się rozwija jest niesamowita. Jeszcze w latach 60- i 70-tych ubiegłego wieku liczba mieszkańców nie przekraczała 200 tysięcy, podczas gdy teraz, jest ich ponad 2,5
Aston Martin, Vauxhall, a może Bentley? Te gwiazdy brytyjskiej motoryzacji wciąż jasno świecą wśród marek niezawodnych i stylowych aut. Nie powinno zatem nikogo dziwić, że moda na brytyjskie auta na kontynencie nie przemija. Z naszego poradnika dowiesz się wszystkiego o sprowadzaniu samochodu z Wielkiej Brytanii. Zobaczysz też, jak sprytnie oszczędzić na kosztach transakcji. Wysyłaj duże kwoty i oszczędzaj z Wisel! 💰 Sprowadzanie samochodu z Anglii – niezbędne formalności Poszukiwania idealnego auta do sprowadzenia z Wysp warto zacząć od przeglądu popularnych portali motoryzacyjnych. Są to na przykład: Auto Trader, Parkers, Portal Gumtree, Solidna analiza ofert pozwoli Ci znaleźć najciekawsze okazje, dobierając samochód do Twoich potrzeb. Każde auto zarejestrowane w Wielkiej Brytanii jest też obecne w publicznym rejestrze MOT. Dowiesz się z niego, czy auto ma badanie techniczne oraz w jakim ostatnio było stanie. Do skorzystania z tego rejestru musisz znać tylko numer rejestracyjny auta, który powinien udostępnić Ci sprzedawca. Oprócz tego, istnieją też prywatne, płatne rejestry, które zbierają dane o kupowanym samochodzie na podstawie numeru VIN. Warto z nich skorzystać, jeśli auto budzi Twoje wątpliwości, albo ma większą wartość. Przed sprzedażą musisz upewnić się też, czy sprzedający zadbał by auto miało: Aktualną polisę OC, Aktualne badania techniczne, Opłacony podatek drogowy – informacja o tym dostępna jest publicznie w innym państwowym rejestrze drogowym. Ponieważ będziesz sprowadzać samochód zza granicy, upewnij się też, czy sprzedawca jest gotowy sprzedać go klientowi zagranicznemu – czyli Tobie. Ustal następnie szczegóły transakcji i sprawdź umowę sprzedaży, w razie potrzeby konsultując ją z prawnikiem. Umowę należy sporządzić zarówno po polsku, jak i po angielsku, a tłumaczenie powinno być wykonane przez tłumacza przysięgłego. W umowie powinna znaleźć się informacja o cenie auta. Określona powinna być nie tylko kwota, ale także waluta płatności. Sprzedawca musi też podać numer konta, na który wyślesz całkowitą wpłatę lub zadatek. W dalszej części poradnika napiszemy też, jak zaoszczędzić na transakcji ze sprzedawcą z Wielkiej Brytanii. Po zakupieniu samochodu, musisz go wyrejestrować w Wielkiej Brytanii. Te formalności są ograniczone do minimum i zrobisz to online w urzędzie DVLA. Oczywiście, nie zapomnij też o rejestracji po przyjeździe do Polski. Musisz w tym celu udać się do Wydziału Komunikacji w urzędzie miasta lub gminy w której mieszkasz, a podstawą przepisania samochodu na ciebie będą dokumenty otrzymane od brytyjskiego sprzedawcy. Jeżeli natomiast nie chcesz samodzielnie dokonywać tych formalności, możesz skorzystać z usług firmy, które zajmują się kupnem i sprzedaży auta. Koszt takiej usługi to kilka tysięcy złotych, więc warto starannie skalkulować, na ile będzie się to opłacało. Jak sprowadzić samochód z Anglii – niezbędne przeróbki Nie jest niespodzianką, że na Wyspach jeździ się lewą stroną ulicy. Kupiony samochód z kierownicą po prawej stronie należy więc przystosować do naszych dróg. Jeżeli tego nie zrobimy, nie przejdzie kontroli w Okręgowej Stacji Pojazdów, niezbędnej dla dopuszczenia go do ruchu. Dla przyszłych posiadaczy „anglików” oznacza to, że w sprowadzonym samochodzie niezbędne będą następujące przeróbki techniczne, wynikające z konstrukcji samochodów używanych w ruchu lewostronnym: Ustawienie lamp przednich, Zmiana światła przeciwmgielnego na lewą stronę, Ustawienie lusterek, Zmiana licznika z mil brytyjskich na kontynentalne kilometry, W Unii Europejskiej można natomiast jeździć z kierownicą po prawej stronie, więc ta zmiana nie jest wymagana. Koszt niezbędnych przeróbek jest zależny od warsztatu oraz od zastosowanych części i na ogół zamyka się w kwocie od 2 do 4 tysięcy złotych. Cło na samochody z UK oraz akcyza i inne koszty Wielka Brytania opuściła już Wspólnotę Europejską, a Brexit wiąże się z dodatkowymi formalnościami i kosztami. Przede wszystkim, do Polski możesz sprowadzić jedynie samochód używany z kierownicą po prawej stronie, który został zarejestrowany do 31 grudnia 2020 roku, czyli do końca okresu przejściowego. Data ta nie dotyczy samochodów nowych, które mogą być sprowadzane bez ograniczeń. Samochód uznaje się za nowy, jeśli nie został wcześniej zarejestrowany w Wielkiej Brytanii. ⚠️ Auta używane, które zostały zarejestrowane w Wielkiej Brytanii od 1 stycznia 2021 roku nie przejdą badania technicznego na Stacji Kontroli Pojazdów. To samochody, które nie spełniają norm unijnych. Nie można się nimi poruszać po drogach nie tylko w Polsce, ale także w całej Unii Sprowadzając samochód z Anglii, zapłacisz też akcyzę. Jej wysokość uzależniona jest od pojemności silnika i faworyzuje auta bardziej ekologiczne. Wysokość akcyzy wynosi odpowiednio:² Pojemność silnika spalinowego do 2000 cm³ – 3,1%, Pojemność silnika spalinowego większa niż 2000 cm³ – 18,6%. Pojemność silnika hybrydowego do 2000 cm³ – 0%, Pojemność silnika hybrydowego większa niż 2000 cm³ – 9,3%. Samochody z silnikiem elektrycznym – 0%. Cło za samochody z Anglii nie jest za to pobierane. To możliwe dzięki negocjacjom między Wielką Brytanią a Unią Europejską, zakładającym utrzymanie zerowego cła na samochody. Oprócz tych opłat, w koszt użytkowania musisz także wliczyć wyższe składki na ubezpieczenie OC. W ocenie firm ubezpieczeniowych, jazda bowiem samochodem z kierownicą po prawej stronie wiąże się z wyższą wypadkowością. Koszt OC dla takiego samochodu może być dwukrotnie lub nawet trzykrotnie wyższy. Przelewy o wysokiej wartości – na czym polegają? Kierownica po lewej stronie, to nie jedyny problem z autem sprowadzanym z Anglii. Kupno samochodu to przecież nie zakupy w sklepie spożywczym. Przedmiotem transakcji są bowiem znacznie wyższe kwoty. Przelew na konto sprzedającego musi być wykonany rozważnie, a dane należy wpisywać starannie. Zakup samochodu z Wielkiej Brytanii wiąże się bowiem z przesłaniem kwoty o wysokości przekraczającej kilkadziesiąt tysięcy złotych, do nawet kilkuset tysięcy złotych, w przypadku zakupu aut luksusowych. Sprawę jeszcze bardziej komplikuje fakt, że w umowie zakupu-sprzedaży auta z Anglii, wpisana będzie prawdopodobnie kwota w funtach brytyjskich. Konieczność wymiany waluty przy przelewach wysokiej wartości będzie więc wiązała się z zapłatą wysokiego spreadu walutowego, czyli różnicy między ceną zakupu, a sprzedaży waluty. ⚠️ W zależności od banku, spread może przekroczyć nawet 5%. Tak więc przy zakupie samochodu za 100 tysięcy złotych musisz brać pod uwagę nawet 5 tysięcy złotych opłaty za samą wymianę waluty. To pokaźna kwota, która znacznie zwiększy końcowy koszt sprowadzenia auta z UK. ⚠️ A to jeszcze nie koniec komplikacji dla potencjalnego kupca. W ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, akcie prawnym który stosują wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej znajduje się zapis o szczególnej kontroli przelewów o wysokiej Zgodnie z ustawą, ich kwota to 15 000 euro dla pojedynczej operacji, lub kilku powiązanych ze sobą operacji, albo 1 000 euro dla pojedynczej transakcji. Kwoty wyrażone w złotówkach wynoszą odpowiednio niecałe 70 000 złotych⁴ oraz ponad 4500 złotych,⁴ według kursu wymiany Wise z dnia Ustawa nakazuje bankom szczególną kontrolę tych przelewów. Dla klienta oznacza to dodatkowe, czasami skomplikowane formalności. Na przykład, w banku PKO BP⁵ wszystkie transakcje o wyższej wartości, są kierowane do dodatkowego potwierdzenia poprzez kontakt telefoniczny konsultanta banku. Natomiast limit dla realizacji transakcji przez serwis internetowy iPKO wynosi 300 000 złotych. Wise – rozwiązanie dla transakcji o wysokiej wartości Kupując samochód z Wielkiej Brytanii, nie musisz jednak płacić przelewem z polskiego banku. Jeżeli chcesz oszczędzać na wysokim spreadzie, a do tego wysyłać prosto duże kwoty, warto skorzystać z usługi płatności na dużą kwotę Wise. To prosty sposób na obrót większą ilością pieniędzy online, pozwalający wysyłać pieniądze do 80 krajów. Jeżeli natomiast zarabiasz już w GBP, możesz korzystać z funtów szterlingów na koncie walutowym Wise. Jest to bowiem wielowalutowe konto w GBP. Otrzymasz do niego dane przelewu z brytyjskim numerem konta i kodem oddziału (sort code). Dzięki temu na konto Wise możesz odbierać wpłaty w GBP, z możliwością wymiany na PLN kiedy będziesz tego potrzebować – lub w momencie gdy kurs walut będzie jeszcze bardziej korzystny. W Wise wspomniany spread walutowy jest jednak zbliżony do średnich stawek rynkowych, a dzięki temu bardzo korzystny. Najlepszym dowodem na to są niezależne badania, potwierdzające, że Wise jest kilkakrotnie tańszy niż wiodące banki w Szwajcarii, Hiszpanii, czy w Niemczech. Wise może więc być idealnym kontem dla osób, które pracują za granicą, podróżują, lub wykonują operacje, takie jak sprowadzanie auta z Anglii. Warto jeszcze dodać, że jeżeli jednorazowo przesyłasz ponad 100 000 GBP, lub równowartość w innych walutach, otrzymasz specjalny, jeszcze korzystniejszy kurs wymiany, ze zmniejszoną średnią Oczywiście konto Wise to nie tylko przelewy o dużej wartości. Z tej aplikacji finansowej warto korzystać także ze względu na atrakcyjną ofertę kart, którymi zapłacisz za zakupy w 200 krajach. Wypłacisz też pieniądze z bankomatu w Polsce, Wielkiej Brytanii i w innych państwach, ponosząc przy tym niewielką opłatę. Płacąc za wymarzony samochód z Anglii kilkadziesiąt tysięcy lub nawet więcej, masz prawo oczekiwać, że przelew dotrze do sprzedawcy bezpiecznie i bez przeszkód. Wise przywiązuje dużą wagę do bezpieczeństwa przelewów na wysokie kwoty. Operatorem tych płatności jest firma brytyjska, znajdująca się pod stałym nadzorem Financial Conduct Authority, czyli angielskiej komisji nadzoru finansowego. Twoje konto jest też chronione przez uwierzytelnianie dwuskładnikowe w aplikacjach na iOS i Android. Wreszcie, nad twoimi pieniędzmi czuwa zespół ochrony przed oszustwami. Wysyłaj duże kwoty i oszczędzaj z Wisel! 💰 Sprowadź auto z Wielkiej Brytanii z Wise Z Wise zakup wymarzonego Bentleya, a może Jaguara, będzie prostszy. Internetowe konto walutowe w GBP z niskim spreadem nie pomoże Ci w wyborze samochodu, ale ułatwi przelew i obniży koszty. Dla płatności zagranicznych o wysokiej wartości, szczególnie ważne jest bezpieczeństwo i korzystny kurs wymiany walut, a to wszystko i jeszcze więcej zyskujesz z Wise. A zaoszczędzone pieniądze możesz przeznaczyć na tuning Twojej nowej fury – a może na nowy zestaw nagłośnienia do samochodu? Konto Wise założysz w kilka minut, a więc nie zwlekaj i zacznij teraz! Wysyłaj duże kwoty i oszczędzaj z Wisel!💰 Źródła: Samochód z Wielkiej Brytanii – jak go sprawdzić, sprowadzić i ubezpieczyć? Samochód z Wielkiej Brytanii – jak go sprawdzić i ubezpieczyć? Robisz przelewy? Uważaj na urząd skarbowy - Wise Limity transakcji w serwisie iPKO - PKO Bank Polski Large Amount Transfers | Transfer Large Sums of Money | Wise Z dnia 16. Grudnia 2021. Artykuł ten został opublikowany w celu przedstawienia informacji ogólnych i nie ma na celu szczegółowego rozpatrzenia każdego z wątków w nim przedstawionych. Nie powinieneś polegać na nim jako źródle informacji. Wskazana jest konsultacja z ekspertem lub doradcą w tej dziedzinie przed wykonaniem jakichkolwiek działań wspomnianych w tej publikacji. Artykuł ten nie stanowi porady prawnej, specjalistycznej lub podatkowej ze strony TransferWise Limited i jego partnerów. Poprzednie wyniki nie gwarantują takiego samego rezultatu. Nie oferujemy przedstawicielstwa, gwarancji oraz poręczeń, bez względu na to, czy treść artykułu jest trafna, uzupełniona i aktualna.
Sprowadzenie auta z ZEA okazuje się absolutnym „strzałem w dziesiątkę”, jeżeli chodzi o opłacalność importu. Warto jednak pamiętać, że szacunkowy czas sprowadzenia auta z Dubaju wynosi zazwyczaj od 2 do 3 miesięcy. Wiele aspektów w kwestii importu nie zależy od firmy importerskiej, dlatego w niektórych przypadkach czas
Tak prezentuje się polski Dubaj - Jarosławiec 2022 TTPolski Dubaj słynie ze sztucznej plaży na Bałtyku. Wybraliśmy się tam w lipcu 2022 r. i prezentujemy także ten kurort - Jarosławiec z różnych stron. W jego sercu znajduje się przepiękna latarnia morska, która jest otwarta dla zwiedzających. To też świetny punkt Dubaj - sztuczna plaża w JarosławcuPolski Dubaj to ogromna sztuczna plaża w Jarosławcu (gm. Postomino - powiat sławieński) położonym w sercu wybrzeża środkowego. Plaża jest tak ogromna, że są tutaj dwa boiska do gry w plażową siatkówkę i piłkę nożną. Boiska są na tle ogromnej plaży niewielkimi. Zobaczcie to na zdjęciach. Sprawdziliśmy, jak się plażuje na polskim Dubaju i wybraliśmy się tam przed godz. 10, gdy letnicy dopiero zaczynają się schodzić. Zdjęcia są z lipca 2022 roku, a więc prezentują wygląd sztucznej plaży na Bałtyku aktualny. Istotne jest to, że na polskim Dubaju jest stanowisko z ratownikami, którzy strzegą kąpiących się w też dodać, że w polskim Dubaju organizowany jest Międzynarodowy Bieg po Plaży. W tym roku ta impreza miała 30 - jubileuszową edycję. Bieg jest na 15 km i 5 km trzeba przebiec plażą w Jarosławcu. Część biegaczy, biegaczek pod tę imprezę planuje swoje urlopy i korzysta z uroku sztucznej plaży - polskiego Dubaju. Start i finisz 30 Międzynarodowego Biegu po Plaży i Biegu Sa... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Natalia Gumińska. 21-09-2022 12:54. Życie Polaka w Dubaju. "Mamy cały świat w jednym miejscu". Mieszkał między innymi w Portugalii, Danii i Stanach Zjednoczonych, a ostatecznie osiedlił się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. O tym, co najbardziej podoba się Polakowi w Dubaju, ale też za czym tęskni, opowiada w rozmowie z WP
Alfa Romeo 159 i Vectra GTS w roli pojazdów pościgowych, Nissan Navara jako wóz patrolowy w centrum miasta? Takie sensacje to domena polskiej policji. Tymczasem „zagranico” policja trochę bardziej kocha motoryzację, a rządowe budżety bardziej kochają policję. Na przykład w takim Dubaju... Oto najlepsze samochody z floty dubajskiej policji.#1. Aston Martin One-77 Jeden z 77 egzemplarzy szczytowego osiągnięcia konstruktorów Astona Martina, One-77 trafił w ręce dubajskiej policji za - w przeliczeniu - ok. 8,5 miliona złotych. Ma 7,3-litrowy silnik V12, który - choć znany z innych modeli brytyjskiego producenta - okazał się dla One-77 zbyt słaby. Nad jego ulepszeniem pracowano więc z kolejną legendą - firmą Cosworth. Efekt? 760 koni mechanicznych przenoszonych na tylną oś, czyli maszynka do zabijania w wyjątkowo eleganckim wydaniu.#2. Audi R8 Ponoć jeden z najnudniejszych supersamochodów. Rzecz gustu (i temat na dwa tygodnie jałowej dyskusji dla internetowych teoretyków). Audi R8 dzieli nie tylko silniki z Lamborghini, ale również miejsce we flocie policji z Dubaju, dbając o to, by niemiecka reprezentacja nie miała w niej zbyt małego udziału.#3. Bentley Continental Skoro siedzący w więzieniu morderca Breivik skarży się do sądu, że ma zbyt stare PlayStation, co jego zdaniem jest niehumanitarne, co mają powiedzieć polscy aresztowani, których policja - w odróżnieniu od dubajskiej - wozi... Fiatami Ducato? Dla przejażdżki na tylnym siedzeniu Bentleya Continental bez chwili wahania można by dać się aresztować.#4. BMW M6 Gran Coupe 4,4-litrowe V8, 560 koni mechanicznych, 3,9 s do "setki" - ten smakowity kąsek, kolejny, na który połakomiły się władze policji Dubaju, to dzieło genialnych niemieckich inżynierów z BMW (i nieco mniej genialnych specjalistów od marketingu, którzy zupełnie nie wiedzieć czemu postanowili 4-drzwiowego sedana nazwać coupe...). Eh, ciekawe za ile lat M6 Gran Coupe będzie kosztowało tyle, co dzisiaj E36...#5. Brabus B63S-700 Widestar Poczciwa G-Klasa? Być może kiedyś, w odległej przeszłości, bo wersja dubajskiej policji z oryginałem niewiele ma wspólnego. Pod maskę niemieckiej terenówki ulepszonej przez Brabusa trafił 5,5-litrowy silnik V8 o mocy 700 KM i 960 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ogromna masa nie przeszkadza Brabusowi B63S-700 przyspieszać do 100 km/h w 4,9 s i rozpędzać się do 240 km/h. Ponoć jednak paliwa w pełnym baku wystarcza mu jedynie na dwie minuty pościgu...#6. Bugatti Veyron Plotki na temat Bugatti Veyron, jednego z najdroższych i bodaj najbardziej pożądanych samochodów sportowych, we flocie dubajskiej policji pojawiły się już w 2013 roku, kiedy jeden z wyższych rangą funkcjonariuszy opublikował na Twitterze zdjęcie Veyrona w "oficjalnych" barwach. Tamto zdjęcie okazało się fotomontażem, ale rękawica została rzucona. W lutym 2014 roku do reszty supersamochodów policji z Dubaju dołączyło 1001-konne Bugatti Veyron.#7. Chevrolet Camaro Idealny samochód do ścigania szybkich i wściekłych - choć we flocie dubajskiej policji raczej jeden z wolniejszych. Tak czy inaczej aż trudno uwierzyć, że Chevrolet Camaro powstał u tego samego producenta co chociażby Spark czy Lacetti.#8. Ferrari FF Obok najgłupiej się nazywającego Ferrari LaFerrari, FF jest bodaj najgłupiej wyglądającym - tak przynajmniej twierdzą ci, dla których proporcje to rzecz święta. Jednak wygląd nie miał w tym wypadku nic do rzeczy - 660-konne Ferrari FF to kolejny nabytek policji Dubaju. Nota bene nabytek - dzięki unikalnemu u włoskiego producenta napędowi na cztery koła - doskonale trzymający się drogi.#9. Ford Mustang od Roush Zwykły Ford Mustang jest, hm..., zbyt zwykły - przynajmniej dla dubajskiej policji. Z pomocą przyszła firma Roush, która pomogła amerykańskiej legendzie na usługach Arabów uzyskać skromne 565 koni mechanicznych.#10. Lamborghini Aventador 700 KM i napęd na wszystkie koła. 2,9 s do 100 km/h, 8,4 s do 200 km/h. Lamborghini Aventador, kolejne dzieło bądź co bądź włoskiego producenta traktorów, rozbudza wyobraźnię miłośników prędkości z całego świata. Tak jakby pozostałe samochody z listy były zbyt wolne.#11. McLaren MP4-12C McLaren MP4-12C, choć jako model wcale już niemłody, to jeden z najnowszych nabytków dubajskich funkcjonariuszy. W porównaniu do większości floty ma mały silnik - zaledwie 3,8-litrowe V8. Dzięki podwójnemu doładowaniu rozwija on jednak 625 koni mechanicznych, co w połączeniu ze "sprintem" do 100 km/h w 3,3 sekundy pozwala wyleczyć wszystkie kompleksy.#12. Mercedes-Benz SL63 AMG Nie brakuje osób twierdzących, że Mercedes to marka dla dziadków. Nawet jeśli tak, to daj Boże takiego dziadka, który wsiadłby za kierownicę SL63 AMG. Jeżeli nie pokona go 5,5-litrowe V8 bi-turbo, to prawdopodobnie zrobi to konieczność zajęcia miejsca bez mała na asfalcie. Ale 540 KM i 800 Nm rządzą się własnymi prawami, którym ustąpić musi nawet reumatyzm dubajskich policjantów.#13. Mercedes-Benz SLS AMG Jego ceny w Polsce zaczynają się od 1,07 mln złotych, niemniej jednak już sam fakt, że Mercedes SLS AMG jest oferowany w Polsce należy uznać za sukces. Większość najlepszych i najszybszych samochodów świata trzeba bowiem zwykle kupować (lub nabywać w jakiś inny sposób, ale to inna historia) za zachodnią granicą. 6,2 l V8, 570 KM, 3,8 s do 100 km/h i maksymalnie 317 km/h - to tak w skrócie dla jeszcze nieprzekonanych do zakupu.#14. Nissan GT-R Jeden z najskuteczniejszych samochodów sportowych, dzieło japońskiego geniuszu, czyli Nissan GT-R - kolejny bolid pracujący na usługach arabskich policjantów. Ciekawe, czy oni również - tak samo jak polscy "znawcy motoryzacji" - narzekają na plastikowe wnętrze GT-R-a...#15. Renault Twizy Kosztuje tyle, co komplet kół do Aventadora - w Polsce już od 33 900 zł. Renault Twizy to niezbyt podobny do jakiegokolwiek samochodu (Smart to nie samochód, nie liczy się) pojazd elektryczny, przeznaczony podobno dla dwóch osób. Jednak jak bardzo trzeba przeskrobać, żeby zostać zmuszonym do wciśnięcia się na tył tegoż Renault? Na ten temat dubajska policja milczy... Widać są rzeczy, o których dżentelmenom nie wypada 1 | 2
WPHUB. 30.08.2023 21:25. Szejk z Dubaju zaszalał pod Tatrami. Wydał fortunę na krówki. 53. Od wielu miesięcy mówi się o tym, że Arabowie szturmują Zakopane. Co kupują? Sprzedawcy twierdzą, że turyści bardzo chętnie sięgają m.in. po nasze miody i produkty, które mają napis ''handmade''. Uwielbiają też słodycze.
Niektórzy marzą o super blondynkach, a Supercar Blondi sama spełnia marzenia i odwiedza złomowisko w Dubaju pełne porzuconych, luksusowych samochodów. Dwa pierwsze samochody z Dubaju mówią wszystko o tym miejscu. Ferrari California T w bardzo dobrym stanie, które przy odrobinie szczęścia może zostać kupione za 40 tysięcy dolarów, a obok niego super mocny i chyba nawet obniżony, Rolls-Royce Wraith w super nieciekawym stanie. Ten plac w Dubaiu spełnia mokre sny każdego blacharza, a cywilom uwięzionym w leasingach na rozsądne samochody pozwala pomarzyć – przecież na to Ferrari to nawet mnie byłoby stać. Proszę bardzo, zapraszamy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, na tamtejsze złomowisko i luksusowe samochody z Dubaju. Luksusowe samochody z Dubaju na złomowisku To miejsca skupia samochody porzucone, rozbite i te całkiem dobre, które odebrano właścicielom. Niektóre z nich zabrał użytkownikom bank, gdy przestali spłacać raty, inni zdecydowali się porzucić je poboczu drogi by dać awaryjnego susa do innego kraju, gdy wierzyciele zbyt często i zbyt głośno pukali do drzwi. Nie brak też pojazdów uszkodzonych, skoszonych jak Mercedes-AMG G 63 czy Bentley, w którym nawet trudno jest zajrzeć do środka. To się proszę pana wszystko wyklepie i pięknie na tym zarobi po wygranej aukcji. Można też w bonusie znaleźć ponad 100 dolarów. Tak, to prawda, Rolls-Royce nie wygląda zbyt pociągająco, ale podobno kosztuje 2 dolary, choć to może akurat był żart jasnowłosej prowadzącej kanał. Najtańszy używany Rolls-Royce Wraith na Otomoto kosztuje 899 000 zł, pochodzi z 2015 roku i ma przebieg 31 800 km. Różnica w cenie na pewno byłaby spora, a ten egzemplarz zawiera sporo dużo wartych elementów. Tuż za tym zniszczonym stoi kolejny Wraith, w którym jedyną widoczną usterką jest niedziałający mechanizm chowający figurkę Spirit of Ectasy na masce. Wnętrze w kolorze czerwonym nie jest piękne, lecz dobrze utrzymane. Jego wad nie da się łatwo odkryć, bo zapach jest przyzwoity, ale ten egzemplarz mógł być zalany. Lamborghini Huracan również nie prezentuje się znakomicie, właściwie to wrosło już w ziemię. Środek wygląda jak po przejściu burzy piaskowej i monsunu łącznie, ale to chyba wina niedomkniętej przez długi czas bocznej szyby. Pełno piachu jest również w Mercedesie GTS z urwanym kołem. Za to w schowku pod łokciem schowała się niespodzianka dla prowadzącej – klips do włosów. Stojący kilka samochodów dalej Mercedes klasy G jest w tak dobrym stanie, że budzi podejrzenia. Poza zakurzonym wnętrzem i brakiem jednej z bocznych szyb, nie wydaje mu się nic dolegać. Zaś stojący obok bliźniak, wygląda jakby niedawno wyjechał z salonu. Niestety egzemplarz AMG 63 nie prezentuje się już tak dobrze, bo ktoś niechcący prawie przerobił go na kabriolet. Świetnie na zewnątrz i wewnątrz prezentuje się również Ferrari 612 Scaglietii, mimo że ten grand tourer nie jest już od 10 lat produkowany. W środku została nawet guma do żucia i… banknot o wartości 500 dirham, czyli około 530 zł. Na pewno da się za niego kupić któryś z gnijących na placu samochodów. Poważnie zdemolowany jest też Bentley z ciekawą opcją. Wszystkie szyby bardzo mocno mu przyciemno, tak że nie da się zajrzeć do środka, przez przednią też nie da rady. Otwieranie drzwi do tych samochodów to loteria, raz napotkamy pięknie i najwyżej lekko zakurzone wnętrze, a obok – takie z wystrzeloną większością poduszek lub piaskownicą. Wakacje w Dubaju 2020 Oglądając film nie sposób poznać prawdziwego stanu pokazywanych egzemplarzy. Trzeba spakować kąpielówki i lecieć do Dubaju, bo kilka z nich wygląda na tyle dobrze, że warto je zobaczyć. Wiele z nich może trafić na aukcję, choć niektóre chyba skazano już na wieczny odpoczynek. Miło jest chociaż popatrzeć, jak w mieście słynącym z przepychu wygląda złomowisko. Oglądajcie uważnie by przewijające się sztuki wypatrzeć później na Coparcie.
Dominik R. DRF. Temat: Ceny w Dubaju i nie tylko? Nie taki Dubaj drogi jak go malują ;) Ceny w marketach typu carrefour są średnio 30% niższe niż w Polsce (brak podatków). W zasadzie chyba tylko owoce są dość drogie, a większość cen wręcz śmieszy np. puszka Coca-Coli 0,33 kosztuje 80 groszy.
Lamborghini aventador na numerach rejestracyjnych z Dubaju wywołało sensację na ulicach Warszawy. Teraz okazuje się, że luksusowy pojazd został skradziony przez oszustów w trakcie transportu do Wielkiej Brytanii. A do Polski trafił… na lawecie. "Bezpiecznej podróży biały byku" - napisał Abdullah Alfahim, influencer ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i zamieścił na Instagramie zdjęcie swojego pojazdu przygotowanego do transportu z Dubaju do Europy. Niestety podróż nie była zbyt szczęśliwa – samochód padł łupem złodziei. Jak do tego doszło? Okazuje się, że Alfahim padł ofiarą człowieka, który założył na Instagramie fałszywe konto. Właściciel Lamborghini umówił się z nim na przetransportowanie auta do Wielkiej Brytanii. Próby skontaktowania się z "firmą" spełzły na niczym. Mężczyzna zdał sobie sprawę, że jego samochód został skradziony, zaalarmował więc Interpol, policję i ambasadę Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Londynie, które rozpoczęły poszukiwania auta. Z pomocą przyszły nieoczekiwanie media społecznościowe. W internecie pojawiły się zdjęcia i nagrania egzotycznego lamborghini… na lawecie w Warszawie. Wcześniej niezwykły transport bez przykrycia mogli zobaczyć kierowcy jadący autostradą A4. Alfahim uważa, że jego auto mogło być skradzione na zamówienie z Rosji. Obecnie samochód znajduje się w ambasadzie Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Warszawie. – Mężczyznę podejrzewanego o udział w kradzieży lamborghini na numerach rejestracyjnych z Dubaju zatrzymano na ulicy Połczyńskiej. To 29-letni obywatel Nepalu. Z naszych szacunków wynika, że samochód jest wart ok. 1,5 mln zł – powiedział mł. asp. Antoni Rzeczkowski z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji. źródło:
HnArCN4. 170 282 60 450 481 204 378 389 351
auto z dubaju w polsce